
Neuro Glow Up – Tydzień 3. Energia dnia: poranek, południe i wieczór Spis treści Każdy z nas ma swój naturalny...
Miałam 21 lat i wchodziłam w dorosłość. Byłam mamą, uczyłam się, starałam się prowadzić dom i jakoś to wszystko udźwignąć. Z zewnątrz mogło wyglądać, że daję sobie radę, ale w środku… w środku przeżywałam prawdziwe piekło.
Byłam po trudnych doświadczeniach z dzieciństwa. Dziś wiem, że moja mama, tata i ich rodzice mieli bardzo wrażliwe układy nerwowe – i ja odziedziczyłam tę wrażliwość. Ale wtedy nikt mi tego nie tłumaczył.
Zaczęły się pojawiać objawy, których nie rozumiałam. Bezsenne noce. Brak apetytu. Serce bijące jak szalone. Ataki paniki, które odbierały mi siły i poczucie bezpieczeństwa. Ciągle się bałam. Byłam przekonana, że dzieje się ze mną coś strasznego.
Psychoterapia nie była wtedy popularna. Nikt nie powiedział mi prostego zdania: „Spokojnie, to tylko nerwica”.
Pamiętam moment, kiedy trafiłam do szpitala – wycieńczona, ze skokami ciśnienia i cukru. Siedziałam przerażona, kompletnie zagubiona. Podszedł do mnie starszy lekarz, ujął moją rękę i powiedział cicho:
„Dziecko… uspokój się. Po prostu się uspokój”.
Te słowa zostały we mnie na zawsze. Niby proste, a otworzyły we mnie jakąś nową przestrzeń. Zaczęłam się zastanawiać: co, jeśli naprawdę mogę coś zrobić, by się uspokoić? By odnaleźć w sobie siłę?
Powoli zaczęłam szukać własnej drogi. Ćwiczyłam jogę (została ze mną do dziś). Wychodziłam w góry i do lasu, bo przyroda dawała mi ukojenie. Odstawiłam kawę. Zaczęłam przyglądać się moim myślom – i uczyłam się, że nie każda z nich jest prawdziwa. Rozmawiałam z ludźmi, którzy nie oceniali, tylko słuchali.
Krok po kroku odzyskiwałam oddech. Wróciło światło. Pojawiła się siła.
Kiedy stanęłam na nogi, zdecydowałam, że chcę zrozumieć to wszystko głębiej – i tak poszłam na psychologię i psychoterapię. To, co kiedyś było moją słabością, stało się moją drogą i powołaniem.
Od tamtej pory codziennie stosuję proste techniki, które pomagają mojemu układowi nerwowemu trzymać się w ryzach i nie wpadać w chaos. To one pozwalają mi żyć spokojniej, lżej, z większą wdzięcznością.
I właśnie na ich podstawie stworzyłam coś, co nazwałam Neuro Glow Up – moją własną metodę i trend, którym chcę się dzielić.
Ale o tym opowiem Ci w kolejnym wpisie. 🌿

Neuro Glow Up – Tydzień 3. Energia dnia: poranek, południe i wieczór Spis treści Każdy z nas ma swój naturalny...

Neuro Glow Up – Twój pierwszy tydzień. Małe kroki, wielkie ukojenie W poprzednim wpisie zaprosiłam Cię do świata Neuro Glow...

Neuro Glow Up – Tydzień 2. Granice, odbodźcowanie i bliskość Kolejny tydzień mikro rytuałów, które leczą, koją i dają nadzieję...